Kapitan Legii Warszawa ostrzega Aston Villę: „Lubiemy grać przeciwko wielkim zespołom”
Josué Pesqueira, kapitan Legii Warszawa, wypowiedział się przed nadchodzącym meczem z Aston Villą, podkreślając, że jego drużyna czuje się dobrze w starciach z faworyzowanymi rywalami. Portugalczyk zapewnił, że Legia nie zamierza oddać pola bez walki i jest gotowa na pojedynek z silnym przeciwnikiem.
Aston Villa, która zdemolowała Hibernian 8:0 w dwumeczu eliminacyjnym, jest uważana za jednego z głównych faworytów rozgrywek. Legia zakończyła ubiegły sezon jako wicemistrz Polski, ale Josué wierzy, że jego zespół może zaprezentować się z bardzo dobrej strony na stadionie Wojska Polskiego.
„Wiemy, że mamy jakość. Chcemy grać w piłkę i to będzie 11 na 11 – wygra ten, kto będzie miał silniejszy charakter i jakość,” – powiedział Josué na konferencji prasowej. „To będzie trudne spotkanie, ale cieszymy się z takiej rywalizacji i damy z siebie wszystko.”
Portugalczyk zaznaczył, że nie potrzeba dodatkowej motywacji przed takim spotkaniem:
„Dla klubu, kibiców, miasta i kraju to bardzo ważne, by grać w Europie. Dwa lata temu występowaliśmy w Lidze Europy i wiemy, że w takich meczach trzeba być zmotywowanym. Trener nie musi nas motywować – stadion będzie pełny, a atmosfera, którą stworzą nasi kibice, zrobi swoje. Każdy z nas będzie zmotywowany.”
Josué odniósł się również do różnic finansowych i kadrowych pomiędzy obiema drużynami:
„Powiem wam coś – Moussa Diaby jest wyceniany na 50 milionów funtów, ja na 800 tysięcy. Różnica jest ogromna. Ale na boisku to wciąż 11 na 11. Wygra zespół, który będzie silniejszy psychicznie i zaprezentuje większą jakość. My damy z siebie wszystko.”
Zapytany o różnice klasowe między Villą a Legią, kapitan odpowiedział:
„Znam całą drużynę Aston Villi – oglądamy Premier League co weekend. W Polsce też każdy ją śledzi. Graliśmy już przeciwko Tielemansowi, gdy był w Leicester, a Douglasa Luiza kojarzę jako Portugalczyk – on jest Brazylijczykiem.”
„Aston Villa to drużyna z historią i ogromną jakością. Ale jestem kapitanem Legii i lubimy grać przeciwko wielkim zespołom, zwłaszcza gdy nie jesteśmy faworytami. Do tej pory tylko raz byliśmy faworytem w meczu europejskim. Dziś nie jesteśmy, ale uwierzcie mi – nasz duch walki i oddanie dla klubu nie zostaną w szatni. Pokażemy to wszystko na boisku.”

Leave a Reply